Hej. Kłania sie załozycielka wątku. Widze,ze niewiele jest osob wiedzacych o tym forum, i trudno jakis kontakt z kims zlapac wogole.
No trudno. Widac na kafe i innych portalach jest moze lepiej.
A moze wlasnie w ten swiateczny zblizajacy sie czas opowiemy jak to prezenty dla dzieci przyszykowalysmy. Co dostana, jakie sa wz z tym nasze radosci i smutki? Zapraszam do opisania.
U mnie ojciec dziecka ani jego rodizna nie pamietaja o tym ze jest taki ktos jak moj synek. I to od ładnych paru lat,wiec jestesmy przyzwyczajeni-syn to nawet niepamieta ojca ani babci ani dziadka zadnego. Takze prezent dizsiejszy pod poduszke jest skromny-przyszykowany przezemnie-pod choinke bedzie moze wiekszsy i bardziej oczekiwany i w strone spelniania marzen. Tak musi byc,gdy ma sie ograniczone srodki finansowe.
